125703
Książka
W koszyku
Jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej. Tacie uciekły dżdżownice kalifornijskie, na które babcia Sabina pożyczyła tysiąc dolarów, i spłacamy nową pralkę, tysiąc obrotów na sekundę czy coś takiego, w każdym razie barşdzo dużo. Mama jest nauczycielką a tata ratownikiem w pogotowiu. Jeździ karetką z panem Zenkiem, równym gościem, który ma żonę Andżelikę i działkę. Raz o mało nie znaleźliśmy się w bardzo dobrej sytuacji materialnej, bo tata trafił szóstkę, ale zgubił kupony. Pamiętam wszystkie liczby: siedemnaście, bo byłem siedemnasty w klasie, trzydzieści dwa , numer mieszkania, dwanaście wiek Szymka, trzydzieści osiem , mój wiek... Gdy tata wreszcie znalazł kupony, okazało się, że istotnie trafił szóstkę, ale w dwóch zakładach. Był strasznie zmartwiony i zamknął się w łazience. Wtedy mama wyjęła pudło z luksusowymi czekoladkami w kształcie owoşców morza, które babcia Sabina przywiozła z Londynu na specjalną okazję. Uczcimy twoją niewygraną, staruniu , powiedziała mama przez drzwi łazienki. Niewygraną uczcimy? zdziwiłem się. Ja czuję, że to jest zapowiedź jakiejś wielkiej, fajnej niespodzianki! No, wyjdź już stamtąd. Paradoksalnie, prawda? powiedziałem, bo właśnie na polaku mieliśmy o paradoksie. Ciekawe, jaka to niespodzianka i kiedy się zdarzy! Może mały, biały domek na wsi, o którym marzy mój tata, albo porządny komp dla mnie z internetem, którego nie mogę się doprosić... - (z okł.)
Status dostępności:
Biblioteka Młodych
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. III/Po (1 egz.)
Filia Posada
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. III/Po (1 egz.)
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej